Przejdź do treści
3°CPowietrze: bardzo dobre Wisła: 125 cm bez zmian wtorek, 27 października 2026 · imieniny: Sabiny, Iwony wschód 06:28 · zachód 16:21
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Wioleta Tomczak

PL2050 20.10.2026, godz. 14:21, 67. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3157 i 3193).

Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Afera w szpitalu południowym ujawniła poważny problem systemu ochrony zdrowia. Wielokrotne zatrudnienie tych samych lekarzy w równoległym czasie w publicznych placówkach niekiedy za bardzo wysokie wynagrodzenie to sytuacja, której nie można dłużej akceptować bez próby wprowadzenia rozwiązań systemowych. Dlatego też rozmawiamy dziś o projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. Jednak samo ograniczenie maksymalnej liczby godzin pracy i ustanowienie maksymalnych stawek nie oznacza jeszcze, że rozwiązujemy problem, który doprowadził do tej dyskusji.

Musimy pamiętać, że Polska nadal zmaga się z niedoborem kadr medycznych. Szczególnie w przypadku niektórych specjalizacji lekarze mają silną pozycję negocjacyjną, a szpitale i przychodnie konkurują w zakresie dostępności. Potrzebujemy więc regulacji, które uporządkują zasady wynagrodzeń, ale jednocześnie nie ograniczą dostępu pacjentów do świadczeń ani nie pogłębią problemów kadrowych.

Właśnie dlatego mamy w odniesieniu do tego projektu poważne pytania. Docierają do nas głosy, że lekarze, którzy zarabiają dziś mniej, mogą oczekiwać podniesienia wynagrodzeń do maksymalnych stawek przewidzianych w ustawie. Czy ministerstwo przewidziało taki scenariusz? Czy wprowadzenie górnych limitów rzeczywiście zahamuje wzrost kosztów? Czy może wywołać to presję na podniesienie wynagrodzeń także tam, gdzie obecnie są one niższe?

Kolejna kwestia dotyczy młodych lekarzy. Jakie bodźce do rozwoju i podejmowania pracy w publicznym systemie będą mieli na początku kariery? Czy sztywne ograniczenia wynagrodzeń nie sprawią, że część z nich zacznie szukać lepszych warunków np. za granicą? Czy ministerstwo oceniło ryzyko wystąpienia takich konsekwencji?

Zastanówmy się również nad sytuacją szpitali powiatowych. Jaką motywację będzie miał specjalista, by podjąć pracę w placówce oddalonej o 60-70 km od miejsca zamieszkania, jeżeli oferuje mu ona takie samo wynagrodzenie jak szpital położony znacznie bliżej? Czy projekt uwzględnia różnice w dostępności kadr, w zakresie lokalnych potrzeb i kosztów organizacji pracy? Równe zasady nie zawsze oznaczają równe szanse w pozyskaniu personelu.

Osobny problem dotyczy lekarzy jednocześnie będących nauczycielami akademickimi i pracujących w klinikach. Co z dotychczasowym modelem wynagradzania zadaniowego? Czy projekt uwzględnia specyfikę łączenia działalności klinicznej, dydaktycznej i naukowej? Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której regulacje dotyczące wynagrodzeń w sposób niezamierzony utrudnią funkcjonowanie uczelni medycznych i klinik.

Docierają do nas także sygnały związane z obawami dotyczącymi organizacji przyjęć pacjentów. Czy ministerstwo analizowało sygnały, że niektórzy medycy przy takim systemie wynagrodzeń mogą skłaniać się do zmniejszenia liczby przyjmowanych pacjentów, np. mogą przyjmować jedną osobę zamiast kilku osób na godzinę? Jeśli takie ryzyko istnieje, to w jaki sposób projekt ma temu przeciwdziałać? Czy to przełoży się na jakość świadczonych usług? Ostatecznie pacjent nie może ponosić konsekwencji źle zaprojektowanych mechanizmów finansowych.

I tu dochodzimy do zasadniczego problemu tej ustawy. Projekt koncentruje się na ograniczeniach dotyczących zatrudnienia i wynagrodzeń, ale w niewystarczającym stopniu odnosi się do jakości i efektywności pracy. Nie odpowiada w pełni na pytanie, jak zapewnić to, by środki publiczne przekładały się na większą dostępność świadczeń, sprawną organizację pracy i lepszą opiekę nad pacjentem. Czy zatem projekt rozwiązuje ważne problemy ujawnione po aferze w szpitalu południowym czy przede wszystkim wprowadza ograniczenia, nie dając wystarczających gwarancji, że osiągniemy cel, na którym powinno nam najbardziej zależeć?

Jako Polska 2050 uważamy, że porządkowanie zasad wynagradzania w publicznym systemie ochrony zdrowia jest potrzebne. Nie możemy jednak poprzestać na kwestii samych limitów. Potrzebujemy regulacji, które będą uwzględniały realia kadrowe, specyfikę różnych placówek i przede wszystkim interes i bezpieczeństwo pacjenta. Celem nie powinno być samo w sobie ograniczenie wynagrodzeń. Celem powinno być sprawne działanie systemu, w którym zasady są przejrzyste, pieniądze publiczne wydawane racjonalnie, a pacjent ma zapewniany dostęp do potrzebnego leczenia. Dziękuję serdecznie. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3157, 3193)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 14:21) (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 27.10.2026 02:05

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu